sobota

Event Managers Club


Powstał klub Event Managera, który ma szansę wkrótce przeistoczyć się w stowarzyszenie. Odbyły się już pierwsze spotkania, wykłady i dyskusje - wkrótce kolejne!

Oto fragment posta Moniki Krusiewicz pochodzącego z drugiego bloga eventowego: EVENT MANAGERS CLUB

"Obserwując rynek z pewnością można powiedzieć, że branża eventowa się rozwija. Dowodem na to, jest m.in. fakt powstawania nowych firm zajmujących się organizacją imprez a także wydzielanie się w agencjach PR-owskich działów specjalizujących się w organizacji eventów.

Z opinii Event Managerów wynika również, że coraz bardziej wzrasta poziom świadomości zleceniodawców Wynika to m.in. z faktu, że tradycyjna reklama i marketing tracą na swojej skuteczności. Klienci szukają zatem nowych sposobów dotarcia do swoich klientów, pracowników, czy mediów. Coraz bardziej popularne stają się działania niestandardowe, przygotowane specjalnie w określonym celu, działające na emocje odbiorcy. Takim narzędziem okazuje się, młoda jeszcze ,ale bardzo skuteczna gałąź komunikacji jaką jest event marketing.

Jak każda branża ma swoje mocne i słabe strony. Być może wynika to z faktu, że branża się kształtuje a najlepsze lata dopiero przed nią." czytaj dalej na blogu Event Managers Club

W imieniu swoim i "EMC" zapraszam wszystkich do przyłączenia się! RM

wtorek

Realizacja na żywo a film z imprezy

Częstym problemem jaki napotykamy podczas realizacji kamerowych na żywo jest rejestracja materiału video do późniejszego montażu. Wiele firm zamawiając realizację obrazu na telebimy ma przeświadczenie, że nagrany materiał wystarczy do późniejszego zmontowania filmu z danej imprezy.

Dlaczego tak nie jest ?


Kiedy robimy realizację na żywo, mimo dwóch a nawet więcej kamer i dobrej woli, operatorzy pod przewodnictwem realizatora operują praktycznie wyłącznie na bliskich planach. Co znaczy, że w ujęciu kamer jest głównie twarz prowadzącego.

Mimo, że mamy dwie kamery "prowadzą" one zwykle tą samą osobę. Kiedy prelegent odwróci głowę w prawo pokazuje go kamera numer 1, kiedy w lewo kamera nr. 2 - w przypadku gdy użyjemy tylko jednej kamery (czego staramy się nie robić) połowę czasu kamera pokazywała by tył głowy lub w najlepszym przypadku ucho osoby występującej. A że nie jest to telewizja, trudno zmusić osoby nieobyte z kamerą żeby prowadząc wykład patrzyły się wprost w kamerę. Mając nawet dwie kamery dla płynnej i profesjonalnej realizacji na żywo operują one na bliskich planach i realizator nie powinien pozwalać operatorom kręcić panoram, ponieważ w każdej chwili może potrzebować danej kamery!

Jeżeli klient chce mieć film lub reportaż z imprezy, konieczna jest zupełnie oddzielna kamera i operator, który albo wyłącznie rejestruje ujęcia do filmu (zarówno bliskie jak i dalekie plany) ewentualnie jest podłączony tymczasowo do mixera jako kamera uzupełniająca do tak zwanych przebitek, a jego odłączenie od mixera nie wpłynie znacząco na transmisję na żywo.

Dlatego pamiętajmy, jeżeli chcemy mieć reportaż z imprezy, materiał nagrany przez kamery LIFE, może być jedynie uzupełnieniem materiału nakręconego przez osobną kamerę. Warto też pamiętać aby krótko przedstawić operatorowi co chcemy żeby było uwiecznione i w którym momencie imprezy co się będzie działo - wtedy możemy mieć pewność, że wszystko zostanie uwiecznione. RM

poniedziałek

Muzyka i Technologia o ARAM



Ponieważ nie wszyscy moi czytelnicy prenumerują magazyn "Muzyka i Technologia", który relacjonuje co się dzieje w świecie techniki eventowo-koncertowej a także opisuje wiele ciekawych technologii audio-wizualnych i nie tylko, zamieszczam poniżej artykuł o naszej firmie, który ukazał sie w najnowszym MiT. Znajdziecie w nim informacje o naszych dokonaniach, realizacjach i planach na przyszłość.

Aby pobrać artykuł w formacie PDF, kliknij tutaj

Pozdrawiam i życzę miłej lektury ;)

Rafał Mrzygłocki
www.aram.pl

środa

Projektor z lustrem zamiast obiektywu

Bardzo częstym problemem podczas imprez i konferencji jest odległość projektora od ekranu. Mimo, że można ustawić projektor z tyłu ekranu zamiast z przodu zawsze konieczne jest minimum "odejścia" aby obraz był wyświetlony na całym lub chociaż większości ekranu. Kiedy zdecydujemy się na przednią projekcję, pomiędzy ekranem a projektorem nie może nic stać, ani nikt się poruszać - no chyba że prelegentom nie przeszkadza, że wyświetla się na nich obraz ;)

W takim przypadku stosujemy albo "krótki obiektyw" maksymalnie zmniejszając odległość projektora od ekranu albo długi maksymalnie oddalając go. Kiedy znów zdecydujemy się na tylną projekcję, przykładowy ekran o przekątnej 60 cali musi być ustawiony ok 2m od ściany tak aby projektor z "krótkim" obiektywem 1:1 zdołał objąć całą płaszczyznę ekranu.

Jeżeli warunki pozwalają możemy pokusić się o podwieszenie projektora dzięki czemu przy przedniej projekcji pozwala to podejść prelegentom lub artystom na odległość mniejszą niż 2m od ekranu - wymaga to jednak
odpowiedniej wysokości pomieszczenia oraz konstrukcji lub sufitu, do którego możemy zamocować projektor.

Rozwiązaniem tego problemu jest najnowszy projektor firmy NEC WT, w którym tradycyjny obiektyw zastąpiono lustrem. Dzięki temu możemy zmniejszyć do minimum odległość projektora od ekranu - zatem aby uzyskać obraz o przekątnej 60 cali projektor musi stać w odległości poniżej 60 cm!!! To znacznie ułatwia aranżację miejsc gdzie odbywają się imprezy i pozwala na zastosowanie tradycyjnych ekranów w miejscach gdzie zwykły projektor musiał by stać prawie na środku małej sali aby obiektyw zdołał objąć cały ekran.


Zaraz po zakupie wspomnianego NECa zrobiliśmy test z naszą REVERSĄ (specjalny plastikowy ekran o podwyższonym kontraście zwany przez nas "MEGA PLAZMĄ"). Dzięki temu mamy rozwiązanie zdolne wyświetlać obraz o przekątnej 140 cali (ok. 3x2m) z odległości poniżej 1,5 metra!

P.S. Miło mi zatem poinformować, że nowy NEC jest od dziś dostępny w naszej ofercie rentalowej! Polecam :) RM

czwartek

MEGA KULA: nowy video clip

Kilka tygodni temu opisywałem latającą MEGA KULĘ. Dla niewiedzących co to, "MK" to gigantyczny balon o średnicy ponad 4 metrów, który ma wbudowany ekran oraz projektor. Napompowana helem sama się może unosić nad publicznością.

Poniżej nowy videoclip prezentujący kulę w różnych zastosowaniach, polecam:


poniedziałek

Teraz dekoracje diodowe na eventy i konferencje


Zbliża się wrzesień i coraz więcej agencji planuje eventy dla swoich klientów. Po publikacji artykułu "kurtyny LED zamiast światła" dostałem wiele zapytań o koncepcje wykorzystania technologii diodowych w klubach, namiotach i mniejszych obiektach.

Zacznijmy więc od najnowszego LED GRIDA, który charakteryzuje się tym, że panel jest mały (33 x 33cm) i lekki. Można zatem spokojnie podwiesić go do ścian namiotów i salek konferencyjnych bez obawy, że coś się zawali lub oberwie. To z kolei daje niespotykane dotąd możliwości aranżacji różnych wnętrz. Możemy budować całe ściany lub pasy, które mogą zmieniać kolory, wyświetlać wizualizacje, animacje loga i przelatujące napisy.

Wykorzystując LED GRIDA możemy na przykład zrobić filary diodowe - taki filar może być samoistny lub można obłożyć modułami istniejące filary np. klubu (patrz wizualizacja poniżej). Można też podwiesić pojedyncze lub podwójne podłużne pasy diodowe, na których możemy wyświetlić animacje i napisy.

Zaraz nasunie sie pytanie czy takie rozwiązanie zastąpi konwencjonalne światło ?

Nigdy w 100% ale w wielu miejscach na pewno może je zdominować. Np. w przypadku aranżacji i podświetlenia efektownego wnętrz możemy zaproponować coś innego niż "parówki" ustawione na podłodze pod ścianami. Jeżeli planujemy scenę i wystąpienie zespołu na pewno będzie konieczne doświetlenie ich światłem żarowym i ruchomym, można to jednak bardzo ograniczyć, koncentrując się na maksymalnym wykorzystaniu urządzeń diodowych, które same w sobie są bardzo jasne!

Ostatecznie aby utrzymać wszystko w nowoczesnej scenerii możemy z tyłu sceny ustawić nieduży telebim także podzielony na piony, który będzie zsynchronizowany z kurtynami LED.

Poniżej kilka przykładów, które mam nadzieje przybliżą jak to może wyglądać. Oczywiście każde miejsce jest inne i wymaga obejrzenia aby zaproponować coś oryginalnego...innego niż wszytko. Pozdrawiam, RM


wtorek

Coś, czego jeszcze nie było (w Polsce) ?


Kurtyny diodowe to specjalne ekrany video, które pozwalają wyświetlać obraz video, animacje i texty reklamowe przy dużym natężeniu światła a nawet w pełnym słońcu. Do tej pory znalazły zastosowanie na eventach, koncertach oraz telewizyjnych show.

Jak się jednak okazuje doskonale nadają się jako nowoczesny wystrój sklepów, centrów handlowych itp.

Jak wiadomo zdjęcie jest warte 1000 słów. A ile jest warte "żywe" video ? Dużo.
Kurtyny diodowe to idealne narzędzie w tworzeniu i uatrakcyjnianiu wystaw sklepowych, zarówno tych małych jak i tych dużych. Możemy je założyć okazjonalnie - np. na świąteczne promocje lub zrobić instalację stałą , regularnie zmieniając jedynie emitowany materiał.

Kurtyny LED, jak widać na załączonym zdjęciu mogą dosłownie: zmieniać wizerunek nawet małego sklepu . O rożnych porach dnia, w zależności od pogody czy pór roku . W końcu mogą się zmieniać wg. upodobania właściciela sklepu lub sieci sklepów kreując ich dynamiczny i nowoczesny wizerunek a co ważniejsze przyciągając uwagę klientów. Raz mogą wyświetlać materiał video, raz wizualizacje a innym razem wielkimi kolorowymi literami informować o WIELKIEJ przecenie!

Zatetm i tu wyobraźnia jest jedynym ograniczeniem dla właściciela sklepu a rola architekta ogranicza się do zaprojektowania i wkomponowania kurtyny w widocznym miejscu np. szyba sklepowa, wyeksponowana ściana czy wręcz zamienniku szyldu zewnętrznego. Możliwości jest wiele. kortynę możemy ukształtować jako jedną wielką ścianę lub pas (podłużny lub pionowy) na którym będzie wyświetlany mniejszy obraz i napisy.

Wszystko zależy od koncepcji wystroju. Do dyspozycji mamy także luźne pixele z których możemy złożyć ekran np. w kształcie logo a także specjalne neony diodowe, które mogą płynnie zmieniać kolory a na odpowiednio ułożonej z nich ścianie wyświetlać obrazy i napisy!

Aby tego było mało, jest też specjalna podłoga diodowa, którą możemy wyłożyć np. wejście do sklepu!. Wyobraźmy sobie klientów chodzących po animowanej promocji - pływających rybkach lub innych animacjach. Jedno jest pewne - takiej wystawy w Polsce nie ma nikt.

Kto będzie pierwszy ?
RM

Kurtyny led zamiast światła


Zainspirowany koncertem Georga Michaela i jego nietypową scenografią przepełnioną multimediami postanowiłem pociągnąć temat. W Polsce odbywa się wiele imprez i koncertów, jednak jeżeli wykluczyć z nich największe realizacje, które są emitowane w telewizji, wszystkie praktycznie wyglądają tak samo. No może nazwę to delikatniej - podobnie. Wszędzie jest prostokątna scena - kilkanaście ruchomych głów na przednim trawersie, kilkanaście na tylnym + kilka ustawionych na casach z tyłu sceny. Do tego 2 stroboskopy, trochę parów na wypełnienie i już. Oświetleniowcy na pewno zaraz powiedzą, że uogólniam ale jak by nie ustawić "lampek" efekt dla widza jest podobny.

Dlaczego by nie pójść w ślady Georga Michaela i zrobić coś innego. Zastąpić gro "ruchomych głów" (nie mówię, że wszystkie) kurtynami diodowymi i backdropami i telebimami, przygotować autorskie wizualizacje i wszystko to zsynchronizować z każdym utworem.

Oczywiście zbudowanie gigantycznego "języka" w tej samej technologii co G.M. jest drogie ale dysponujemy wieloma rozwiązaniami, które są dużo tańsze a mimo to równie efektowne. Myślę, że tak jak autorem scenografii Georga był Frederic Opsomer, człowiek związany z technologiami video tak u Nas, my możemy włączyć się w kreacje koncertu czy całej trasy. Trzeba tylko trochę odwagi artystów i ich managerów - możemy zdziałać cuda.