wtorek, sierpnia 7

Coś, czego jeszcze nie było (w Polsce) ?


Kurtyny diodowe to specjalne ekrany video, które pozwalają wyświetlać obraz video, animacje i texty reklamowe przy dużym natężeniu światła a nawet w pełnym słońcu. Do tej pory znalazły zastosowanie na eventach, koncertach oraz telewizyjnych show.

Jak się jednak okazuje doskonale nadają się jako nowoczesny wystrój sklepów, centrów handlowych itp.

Jak wiadomo zdjęcie jest warte 1000 słów. A ile jest warte "żywe" video ? Dużo.
Kurtyny diodowe to idealne narzędzie w tworzeniu i uatrakcyjnianiu wystaw sklepowych, zarówno tych małych jak i tych dużych. Możemy je założyć okazjonalnie - np. na świąteczne promocje lub zrobić instalację stałą , regularnie zmieniając jedynie emitowany materiał.

Kurtyny LED, jak widać na załączonym zdjęciu mogą dosłownie: zmieniać wizerunek nawet małego sklepu . O rożnych porach dnia, w zależności od pogody czy pór roku . W końcu mogą się zmieniać wg. upodobania właściciela sklepu lub sieci sklepów kreując ich dynamiczny i nowoczesny wizerunek a co ważniejsze przyciągając uwagę klientów. Raz mogą wyświetlać materiał video, raz wizualizacje a innym razem wielkimi kolorowymi literami informować o WIELKIEJ przecenie!

Zatetm i tu wyobraźnia jest jedynym ograniczeniem dla właściciela sklepu a rola architekta ogranicza się do zaprojektowania i wkomponowania kurtyny w widocznym miejscu np. szyba sklepowa, wyeksponowana ściana czy wręcz zamienniku szyldu zewnętrznego. Możliwości jest wiele. kortynę możemy ukształtować jako jedną wielką ścianę lub pas (podłużny lub pionowy) na którym będzie wyświetlany mniejszy obraz i napisy.

Wszystko zależy od koncepcji wystroju. Do dyspozycji mamy także luźne pixele z których możemy złożyć ekran np. w kształcie logo a także specjalne neony diodowe, które mogą płynnie zmieniać kolory a na odpowiednio ułożonej z nich ścianie wyświetlać obrazy i napisy!

Aby tego było mało, jest też specjalna podłoga diodowa, którą możemy wyłożyć np. wejście do sklepu!. Wyobraźmy sobie klientów chodzących po animowanej promocji - pływających rybkach lub innych animacjach. Jedno jest pewne - takiej wystawy w Polsce nie ma nikt.

Kto będzie pierwszy ?
RM

1 komentarz:

  1. Ale fajne...szkoda że nie mam witryny w swoim sklepie bo na bank bym takie coś zamontował :)

    OdpowiedzUsuń